Jeden strzał wystarczy - UNICEF

Nie po raz pierwszy UNICEF pokazuje mocną rzecz. Tym razem kampania "One shot is enough" porusza sprawę przemocy w internecie. Celem jest pokazanie odbiorcy jak łatwo coś co miało być żarte, niewinną igraszką staje się przyczyną czyjejś tragedii. Zdjęcia, które do złudzenia przypominają obrazy znane z reżimowych systemów poruszają do głębi i każą się zastanowić jak niewiele dzieli strzał z karabinu, odbierający komuś życie, od strzału aparatem, który może również doprowadzić do czyjejś tragedii.



Masz ochotę spróbować kuchni kambodżańskiej? Szukasz restauracji w sieci. Zgubiłaś się w nieznanym mieście? Mapa online cię uratuje. Jesteś chora i chcesz zrobić zakupy do domu? Zamawiasz w sklepie internetowym. Poznałaś na wakacjach mega faceta z drugiego końca świata i chcesz utrzymać tę relację? Dodajesz go do znajomych na portalu społecznościowym. Internet jest częścią każdej dziedziny życia i dziś już chyba nikt nie potrafiłby się bez niego obejść. Ten wynalazek bardzo ułatwił i uprzyjemnił ludzkie życie.

Jednak to, co miało ulepszyć ludzkie życie posiada także swoją ciemną stronę. Ponieważ dzisiaj każdy ma szybki dostęp do sieci, każdy może się tam wypowiedzieć, a informacje rozchodzą się z prędkością światła (i to dosłownie), łatwo wykorzystać potęgę internetu do krzywdzenia innych.

Kiedy ja chodziłam do szkoły, co prawda wszyscy mieli w kieszeniach komórki, ale nikt nie śnił o dostępie do internetu (dopiero co pojawiły się aparaty w komórkach!). Sytuacja zmieniła się na studiach i z tamtego okresu pamiętam mnóstwo kompromitujących zdjęć znajomych (a także swoich), choćby z grubych studenckich imprez. Na szczęście, byliśmy już w takim wieku, że nikt bez zgody nie publikował takich zdjęć w sieci.

Domyślam się jednak, że znasz przypadki, kiedy było inaczej. Być może sama doświadczyłaś sytuacji, kiedy złośliwe koleżanki zrobiły ci, "dla jaj", fotkę w samym staniku, kiedy przebierałaś się na wf, a następnie owa fotka obiegła całą szkołę. Być może byłaś osobą, która taką fotkę zrobiła komuś. Może upubliczniłaś w sieci nagą fotkę byłego faceta, a może on wrzucił gdzieś filmik z waszego seksu. Niezależnie, po której stronie obiektywu stałaś, wiesz pewnie, że takie zachowanie to cyberprzemoc, a taki "żart" może doprowadzić do tragedii.

O tym chce przypomnieć i na to zwrócić uwagę UNICEF, który wraz z Agencji Prolam Y&R stworzył kampanię "One Shot is enough".

Wykonane na jej potrzeby zdjęcia bardzo dobitnie pokazują, czym jest przemoc w interencie. Każde z tych zdjęć przypomina egzekucję i myślę, że nie jest to żadne nadużycie, bo ofiara cyberprzemocy może czuć się podobnie jak ktoś, kto za chwilę ma stracić życie. Mam nadzieję, że sprawcy także zobaczą te zdjęcia i dotrze do nich, że takie "żarty" lub zemsta mogą kogoś kosztować zdrowie, a nawet życie. Warto?

Agencja reklamowa: Prolam Y&R